Napisane przez: adrianot | Listopad 19, 2007

Fiołek’s devBlog

Rusza nowa strona mojego dobrego kumpla :) – Fiołka. Jest to ciekawa osobowość, więc myślę, że nie zabraknie mu tematów do pisania.
Jeśli ktoś interesuje się informatyką lub programowaniem to napewno znajdzie tam coś dla siebie.

Serdecznie zapraszam w imieniu swoim i Fiołka.
Napisane przez: adrianot | Listopad 18, 2007

Mój ziewający pies :)

Posted by Picasa
Napisane przez: adrianot | Listopad 10, 2007

Co na biologii?

Chciałbym Wam Drodzy Czytelnicy :) zaprezentować jakich to zupełnie nieprzydatnych rzeczy muszę się uczyć :/

Źródłem energii są również kwasy tłuszczowe, które wchodzą w skład lipidów. Utlenianie kwasów tłuszczowych zachodzi na terenie mitochądrium. Charakter procesów określanych mianem ß-aksydacji jest acetylo-CoA, oraz zredukowana postać przenośnika wodorowego. Acetylo-CoA, który jest produktem ß-alsylacji wchodzi w cykl Krebsa, zaś zredukowane przenośniki są źródłem wodoru do utleniania końcowego.

To tu mają miejsce procesy w trakcie których dochodzi do dalszego utleniania substratu organicznego. Kwas pirogronowy ( produkt glikolizy ) jest transportowany z cytoplazmy komórki na teren mitochądrium gdzie ulega przekształceniu w acetylo-CoA który zostaje włączony w cykl przemian kwasów zwanych cyklem Krebsa. Procesom tym towarzyszy dekarboksylacja, czyli uwolnienie dwukrotne CO2, powstaje wiele ATP, ale przede wszystkim ma miejsce czterokrotna dehydrogenizacja.

Napisane przez: adrianot | Listopad 9, 2007

Komputer się popsuł

Ostatnio przydarzyła mi się awaria :/
Niedomagał zbyt obciążony 300 Watowy zasilacz, który przez swoją wadliwą pracę uszkodził dysk twardy i podłączony do kompa stary odtwarzacz MP3. Najbardziej zabolała mnie utrata dysku, który był wypełniony licznymi zdjęciami. Bezboleśnie więc nie było :/

Ale przecież wszystko ma też swoje dobe strony :)
80 gigabajtowy dysk wymieniłem na 250 GB
a 300 W zasilacz na 400 W. Przymusowa modernizacja komputera :)

Jak to ja, nie zawoziłem kompa do żadnej naprawy aby go zbadał “ekspert” po technikum.
Zacząłem od ustalenia przyczyny, przez którą mój komp przestał nagle działać.
Moje pierwsze podejrzenie padło na zasilacz, lecz nie wiedzieć czemu zabrałem się za kartę graficzną. Jeden z kondensatorów wydawał mi się uszkodzony a akurat miałem podobny pod ręką ( co za przypadek :) . Wylutowałem więc “uszkodzony” a na jego miejsce wstawiłem zamiennik. Lutowanie części komputerowych delikatnjie mówiąc nie należy do najłatwiejszych ze względu na ogromne zagęszczenie elementów. Jeden nieprzemyślany ruch i moja karta graficzna mogła iść do śmieci. Jednak dzięki Bogu udało się, a efekt widać na zdjęciu poniżej: ( ta czarna “beczuszka” to wymieniouy element)

Gdy jednak komputer dalej się nie włączał zabrałem się za element podejrzenia numer 2 – zasilacz. Rozkręciłem go, a moim oczom ukazało się zjarane wnętrze.
Następnego dnia, po wymianie zasilacza, ku mojemu zdziwieniu komp nadal się nie włączał. Następna diagnoza – dysk :/ – niestety okazała się właściwa. Po wymianie zasilacza i dysku, komputer stardował jak dawniej :) , a mi pozostało zaśmiecanie ogromnego na chwilę obecną dysku.
Gdy komp nie działał chwyciłem za aparat ( no bo co tu robić :) i wykonałem pare kiepskich niestety fotek, ale to wszystko przez słabe oświetlenie.





Tak więc teoretyczny niefart przerodził się w niezłą zabawę.

Napisane przez: adrianot | Listopad 5, 2007

Love Google


Kiedyś wpadnę przez te google…

Starsze wpisy »

Kategorie